Data dodania: 08/01/2026

Insight Frizbi

Dziesięć lat temu zrobiłam sobie zdjęcie pod neonem. Pamiętam, że wtedy wydało mi się to takie ironiczne – stanę tam i będę tym kim się sama opiszę i sama zdefiniuję. Taka sytuacja win-win. 

Ten neonowy napis znajduje się w Berardo Museum, kolekcji muzeum sztuki współczesnej w Lizbonie. Jego autorem jest Joseph Kosuth, słynny amerykański artysta konceptualny. Z wizyty w muzeum wyniosłam to zdjęcie i słowo “tautologia”.

W ubiegłym roku, wątek konceptualizmu wrócił do mnie podczas wykładów ze sztuki współczesnej, pod postacią jednego i trzech krzeseł – krzesła, zdjęcia tego krzesła i słownikowej definicji krzesła. 

(Moje notatki z wykładu z pomyłką. W rzeczywistości praca nazywa się „One and Three Chairs”)

Autorem pracy jest, jak się domyślacie, również Joseph Kosuth. Czy to jedno i to samo krzesło, czy 3 różne krzesła? Jaka jest relacja między faktycznym obiektem, a jego wizualną i słowną interpretacją? 

W obydwu pracach artysta nawiązuje do pytania o znaczenia. Jak nadawane są znaczenia, kto je konstruuje, jak możemy je analizować, jak kwestionować? Szukanie i kwestionowanie narzucanych nam przez obowiązujące narracje znaczeń, jest ważną rolą sztuki (polecam krótki wywiad). Jego projekty neonów to eksperymenty logiczne –  tautologie – wyrażenia zawsze prawdziwe. To obiekty artystyczne, które same o sobie mówią. Słowa ”samo-opisujące się i samo-definiujące się” są słowami samo-opisującymi się i samo-definiującymi się. 

Czy przedmiot poznania, można sprowadzić do jego opisu? Czy przedmiot może, się sam opisać? 

Poznawanie siebie a podsumowania roku

Od zdjęcia pod neonem minęła dekada. Mamy przełom roku 2025/2026, a ja siedzę nad notatkami i przygotowuję się do krótkiego egzaminu. Udział w otwartych kursach Uniwersytetu Warszawskiego z filozofii najnowszej i sztuki współczesnej, prowadzonych przez Panią Doktor Olgę Kłosiewicz, to jedna z najlepszych decyzji mijającego roku. 

Dookoła, gdzie się nie zwrócę, widzę publikacje, posty, audycje, dyskusje, top listy, muzyczne wrapy 2025… Taki to czas, gdzie tradycyjnie, ale też wplątani w mechanizmy komercyjne, patrzymy na to co się wydarzyło przez ostatnie 365 dni. Dodatkowo mija pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku. Ogromny potencjał do analiz i zestawień. Jaki był ten rok na świecie? Jaki ten rok był dla nas? Jacy my byliśmy w tym roku?

Zaczynam czuć potrzebę, żeby dołączyć do tej rosnącej fali podsumowań i zobaczyć moją Morficzną działalność z perspektywy roku. Tylko co wybrać? Jakiej formy użyć? Top 10 najciekawszych wydarzeń, Słowo Roku, Zdjęcie Roku, Projekty Roku, przeczytane książki, Rok w obrazach, Lekcje na przyszły rok, filmowe zestawienie najpiękniejszych momentów… 

Jako odbiorczyni podczytuję, oglądam i słucham różnych podsumowań przez okienko swojego telefonu. W wielu z nich odkrywam dla siebie ciekawe informacje, i identyfikuję takie, które są mi odległe. Doceniam użyteczność tej formuły i rozumiem popularność, ale też staram się pamiętać, że taka szybka wrażeniowość i fragmentaryczność informacji może być myląca. 

Moje refleksje o mijającym roku nie chcą się łatwo zmieścić w tych social-owych schematach. Ja nie chcę ich tam wpychać na siłę. Każda z tych prostych form wymaga wyborów, selekcji, nałożenia jakiegoś filtru. A ja nawet nie zdecydowałam jakie kryteria są istotne? Dla kogo i po co to podsumowanie roku? Co ja w zasadzie chce odkryć, a co pokazać? 

Zdecydowałam, że w tym roku pozostawiam fun i glamour z podsumowań roku social mediom, a sama opracuję zadowalająca dla siebie i mam nadzieję ciekawą dla Was propozycją alternatywnego rozwiązania! 

W końcu i tak się uczę na egzamin z filozofii, to czemu tej wiedzy nie przetworzyć twórczo, aby zadać sobie kilka pytań? Nazwijmy to nieobowiązkową pracą semestralną. 

Przedmiot poznania

Przełomem i moim bodźcem do tego projektu stało się zrozumienie pochodzenia słów Podmiot i Przedmiot. Przeprowadziłam kilka, wystarczająco pogłębionych wywiadów w moim najbliższym otoczeniu, aby odkryć, że nie tylko dla mnie to było nie oczywiste.

Miotamy PRZED siebie coś, co poddajemy poznaniu. Kluczowy jest ruch – miotnięcie i odległość – dystans.

(Mój rysunek podczas słuchania wykładu z cyklu „Filozofia Dni Ostatnich” Dr Olgi Kłosiewicz) 

Rzut, miotanie, pchnięcie to tak cielesne wyrażenia, że gdy o tym piszę to czuję je ramionach i barkach. Przez chwilę, znów jestem na WueFie w podstawówce i serwuje na boisku w Ringo. Tylko, że gdy podejmujemy się poznania siebie, to miotamy czymś o wiele bardziej złożonym niż gumowa obręcz. Rzucamy siebie samych w dal, aby z dystansu, w perspektywy “ja-niezaangażowanego” odkrywać  “ja-niezaangażowane” właśnie miotnięte przed nami. My jesteśmy zarówno pod-miotem miotającym i przed-miotem miotanym w tej sytuacji. Widzicie to oczami wyobraźni? Fascynujący obraz.

Starożytni dyskobole mogliby jeszcze nie wyczuć w pełni tej metafory, mimo wysiłków Sokratesa, bo też potężny zwrot ku ludzkiemu wnętrzu jako przedmiotowi samopoznania zapoczątkował osiem wieków później Św. Augustyn. Wprowadził on w swoich pismach postawę “radykalnie refleksyjną” , poprzez dialog ze sobą, spojrzenie na siebie w pierwszej osobie. 

Rewelacja związana z symbolicznym rzutem przed siebie, nasunęła mi pomysł na kształt  mojej eksperymentalnej kanwy –  narzędzia wspomagającego samo-poznanie, które w swojej formie będzie zawierać “miotanie”, a w swojej treści pytanie. 

I to nie jedno. 

Przedstawiam Wam…

INSIGHT FRIZBI Przedmiot Twojego poznania

W skrócie

To co przedstawiam Wam w tym wpisie to pierwsza, prototypowa wersja kanwy Insight Frizbi. Projekt będzie ewoluował w miarę zbierania informacji zwrotnych i rozwoju mojej własnej refleksji. 

Założeniem kanwy jest stymulować proces odkrywania nowych informacji o sobie, poprzez spojrzenie na siebie w wybranym wycinku czasu. Insight Frizbi jest projektem artystycznym. Poza swoim założonym zastosowaniem samopoznawczym, jest przede wszystkim zaczynem do refleksji i dyskusji. 

Biorąc do ręki Insight Frizbi – przedmiot poznania – możemy wyobrazić sobie, że miotamy je wstecz, gdzie ląduje niezłapane. To może być rzut do mijającego roku, ale absolutnie nie musi. Odwracamy się i dostrzegamy przedmiot w oddali, na przykład na trawie. Zbliżając się do niego natrafiamy po drodze na różne pytania. 

Pytania “na górze” Frizbi, zrodziły się w kontakcie z wybranymi współczesnymi koncepcjami filozoficznymi. Odnotowywałam je na marginesach notatek z wykładów jako ciekawe wątki, warte pogłębienia.

Czemu Frizbi?

Historia wynalezienia frisbee jest zaskakująco trywialna i ukazuje coś bardzo symptomatycznego o tendencjach w samo-opisywaniu się. W późnych latach 30-tych XX wieku wynalazca i przedsiębiorca  Walter Frederick Morrison… bawił się ze swoją przyszłą żoną na plaży, rzucając do siebie metalowe wieczko od puszki z popcornem. Zabawa musiała być przednia, bo eksperymentowali dalej i rok później rzucali do siebie metalową foremką do ciasta, która była cięższa i przyjemniejsza w rzucaniu.

Zaciekawiony obserwator zaoferował parze 25 centów za odkupienie foremki. To już nie była tylko foremka. To był foremka z udowodnionym wspaniałym user experience – obiekt pełen dobrej zabawy. Morrison od razu spostrzegł pomysł na niezły interes. Foremki bez dobrej zabawy kosztowały 5 centów. Mógł w nie zainwestować, w między czasie optymalizując projekt kształtu zabawki… 

Tak się rodzi legenda. W garażu, albo na plaży. W historii Morrisona na znalezionej na Wikipedii nie ma natomiast wzmianki o firmie Friesbie Pie, która od 1871 roku produkowała ciasta w metalowych formach, ani o tym, że zabawa tymi foremkami była znana od lat studentom na kampusach. A to zdaje się istotna część tej historii. 

Dziś mało kto nie zna frisbee. Śmiało można stwierdzić, że idea frisbee, jako sympatycznego dysku do rzucania i łapania, przez ostatnie 90-lat silnie zakorzeniła się w zbiorowej świadomości. Wybór “foremki”, do mojego eksperymentu z przedmiotem samo-poznania nie jest zatem przypadkowy. Znajomy kształt i kontekst użycia. Miłe i bezpieczne skojarzenia z zabawą, lekkością, pląsaniem po piasku, lub na trawie, wszystko to zachęca do spróbowania. Pozwoliłam sobie tylko na małą “literówkę” w pisowni. Frisbee to obiekt, ale też znak firmowy dysku do rzucania. Insight Frizbi jest okrągłym schematem na kartce, w którym “rzut” jest bardziej symboliczny, niż realny. To taki “rzut oka” z różnych perspektyw w celu osiągnięcia insight’u – z ang. wglądu. 

Jak pracować z Insight Frizbi?

Insight Frizbi podzielone jest na 8 porcji,  jak bardzo regularny wykres ciastkowy (ang. pie-chart). To komplet przenikających się 8 różnych perspektyw zbiegających się w centralnym punkcie obserwacji i konkluzji. 

Pracę z kanwą możemy zacząć od dowolnego zewnętrznego kawałka. W każdym z nich znajdują się pytania czekające na Wasze obserwacje. Nie sugeruje żadnej kolejności, ani metody wypełniania. Oczywiście, można spróbować pracować metodycznie, zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Można też Frizbi obracać we wszystkich kierunkach i uzupełniać spontanicznie. To bardzo prawdopodobne, że odpowiedzi w jednej części, będą przypominać nam o czymś do dopisania w innej. Jak w każdej grze, poza podstawowymi zasadami, jest tu dużo przestrzeni na indywidualny styl.

Wykrojone centralne koło zostaje na koniec jako przestrzeń podsumowania i konkluzji. 

Warto się przyjrzeć małym oczkom w środku. Nie są tam dla dekoracji. One zerkają na przestrzał punkty centralnego, na drugą stronę osi. Sugerują nam, że obserwacje z jednego kawałka, warto skonfrontować z innymi kawałkami. Idealnie ze wszystkimi, ale co najmniej, z punktem widzenia na przeciwko. Dzięki temu możemy dostrzec coś nowego, zaskakującego, co w formie naszego “wglądu” pojawi się zapisane w centrum. A przecież właśnie o ten “insight” w Insight Frizbi chodzi.

Pamiętajcie, że nie ma limitu ilości odpowiedzi na pytania, a tym bardziej czasu na odpowiedź.

 

Perspektywy Insight Frizbi

Wydarzenia – Obiekty i Miejsca

Wydarzenia oraz Obiekty i Miejsca to części, które roboczo określiłam jako kontekst obserwacji z danego momentu w czasie.

Wydarzenia to kawałek, w którym rozważamy, co się działo wtedy obrębie naszej uwagi i jak z tym wchodziliśmy w relację. To co wydaje mi się bardzo ciekawe, to na ile wydarzenia, które uznaliśmy za istotne w danym czasie, dostrzegamy jako istotne tylko dla nas, a na ile mają one wagę w szerszej perspektywie. Współczesność niejednokrotnie udowodniła, że wydarzenia mogą być bardzo nieprzewidywalne i zaskakiwać znienacka. Co z nich rozumiemy, jak nadajemy im sens? Co mieści się w systemie naszego rozumienia, a co jest dla nas nowe i niepojęte? Jak sobie z tym radzimy?

Inspiracja: Ten kawałek dedykuję pojęciu “metafizycznej nieobecności sensu”, któremu zamierzam się w przyszłości przyjrzeć. 

Obiekty i Miejsca to część, w której postawiłam pytania o fizyczne i wirtualne przestrzenie naszego bycia i funkcjonowania, w wybranym przez nas wycinku czasu. Obiekty, narzędzia z których korzystaliśmy w tym czasie mogą się łączyć z miejscami, ale może wcale nie będą dla nich charakterystyczne? Interesujące.

W pierwszy, szkicu kanwy, dodałam też pytanie o miejsca, w których nas nie było. Tu go nie ma, ale zachęcam – możecie je sobie również postawić. 

Inspiracje:

  • Koncepcja posthumanizmu i perspektywa człowieka, jako podmiotu zbudowanego z tego co ludzkie i nie-ludzkie, co naturalnie dane i co wytworzone. Człowiek jako byt relacyjny, wchodzący w relacje z bytami nie-ludzkimi poprzez różnorodne technologie i nakładki interface’owe. 
  • Koncepcja “nie-miejsca”  stworzona przez Marca Augé, do opisania przestrzeni funkcjonowania, w których nie wytwarzają się charakterystyczne relacje społeczne, ani gdzie są niewielkie szanse na wytworzenie się tożsamości kulturowej. To takie anonimowe “poczekalnie”, jak centra handlowe, czy lotniska. Powtarzalne, ale bez charakteru. Odwracając tą wizję,  miejscem można określić przestrzenie, które sprzyjają tworzeniu z nimi więzi emocjonalnej i identyfikacji. 

Dobra wycenione i dobra bezcenne

Dwa kolejne kawałki koła, razem tworzą spektrum nabywanych i doświadczanych wartości – zakupów, inwestycji, darów, wymiany, tracenia i posiadania. Co sobie cenimy, i jak tych wartości w analizowanym czasie, doświadczyliśmy? W co inwestowaliśmy, czym się dzieliliśmy, czym dzielono się z nami? Co sami sobie ofiarowaliśmy?

Inspiracja: Krytyka wolnego rynku dokonana przez filozofa amerykańskiego Michaela Sendela. Myśliciel wskazuje na postępujące zjawiska utowarowienia wartości, w tym nadawanie cen dla ważnych, uniwersalnych nierynkowych wartości społecznych, takich jak opieka, współczucie, czy duchowość. Jedną z poważnych konsekwencji tego procesu może być rozwój postawy cynicznej “racjonalnie” kalkulującej możliwe zyski i straty w odniesieniu do np. działań pomocowych. 

Symbole i Obrazy – Słowa i Język

Kawałki odpowiadające za obszar związany z komunikacją – nadawaniem i odbieraniem znaczeń. Jakie ważne i/lub powtarzające się symbole, znaki,  dostrzegliśmy w tym czasie i w jakiś sposób je czytamy? Czy pojawiały się jakieś obrazy, sceny które zachowaliśmy w pamięci, jako charakterystyczne dla tego czasu?  Co one komunikują, co pod nimi odkrywacie? 

Słowa i Język, po drugiej stronie dysku, to spojrzenie na kontakt ze sobą i światem w warstwie językowej. Parafrazując klasyka Wittgensteina, że granice naszego języka to granice naszego świata, możemy się zastanowić nad tym, co wypowiadaliśmy, co pisaliśmy w analizowanym czasie, a co słyszeliśmy i czytaliśmy. Po jakie treści pisane sięgaliśmy, a jakie pojawiały się wokół? Może poznaliśmy jakieś nowe słowo, albo zmieniliśmy przyzwyczajenie, posługując się modnym hasłem? Może intencjonalnie zrezygnowaliśmy z jakiś wyrażeń, albo musieliśmy się dopasować do zasad językowych panujących w naszym otoczeniu? Jak słowa oddziaływały na nasze zachowanie i decyzje? Gdzie się pojawiały?

Inspiracja: Teoria racjonalności komunikacyjnej Jurgena Habermas, która wnosi, że zmiany na poziomie lingwistycznym i komunikacyjnym w kierunku racjonalnej wymiany argumentów, mają potencjał transformacyjny, dający szansę na wytworzenie egalitarnego, sprawiedliwego społeczeństwa. 

Osoby i Procesy

Ostatnie dwa kawałki Insight Frizbi odpowiadają za obszar, które opisałabym jako Relacje.  

Procesy wiążą się z doświadczeniem własnego działania w relacji do otoczenia. To przestrzeń namysłu nad faktycznymi aktywnościami i osiągnięciami w analizowanym czasie, ale też możliwościami i granicami swojego sprawstwa. 

Osoby zawierają w sobie pytania o istotne relacje z innymi w tym czasie. Tutaj pytania dotykają tematu bezpośredniości i zmienności naszych relacji, ale też ich trwałości i różnorodności. 

Inspiracje: Krytyka indywidualizmu Charles’a Taylora , w której myśliciel podważa współczesny entuzjazm dla postawy nieograniczonego samo-rozwoju i poszukiwań osobistej autentyczności,  konfrontując ją z wagą wytwarzania sensu na gruncie społecznego współdziałania.

Centrum

Kiedy wypełnicie odpowiedziami wszystkie części, możecie pójść za wzrokiem małych oczek. Zwróćcie uwagę, czy odpowiedzi z przeciwnych cząstek Frizbi, nie mają jakiegoś wspólnego wątku, albo nie wchodzą w ciekawy dialog? Może Symbole i Słowa nagle nabiorą nowego sensu, gdy zestawić je razem? A jak będzie się kalkulować balans dóbr zakupionych i bezcennych wartości?

Warto też zakręcić jeszcze raz dyskiem, porównując swoje odpowiedzi pomiędzy obszarami. Może odkryjecie, na przykład, że ważne dla Was osoby, miały istotny dla Was udział wydarzeniach, albo nowe narzędzie pracy, wpłynął na zmianę Waszego sposobu myślicie o swojej pracy.

Centrum to miejsce na Wasze wglądy, które będą stanowić podsumowanie. 

Na przykład podsumowanie roku 2025. 

Czego Frizbi nie precyzuje?

Opracowując Insight Frizbi, zależało mi na tym, aby stworzyć przestrzeń odkrywania, bez poczucia konieczności poprawiania i zmieniania. Dlatego nie pojawiają się tam pytania o to co się udało, a co nie udało, plusy i minusy, co warto kontynuować, a co zaniechać. Myślałam o Frizbi jak o planszy, na której rejestrujemy obserwacje i się im przyglądamy szukając nowych informacji, wglądu – rozpoznania nowej wiedzy o sobie. Nie chodzi o to czy ten mijający rok był spoko i o sukcesy, ale o raczej o to, kogo dostrzegam gdy patrzę na swój mijający rok. 

Drugi aspekt, który celowo pominęłam to pytania związane z cielesnością, zmysłami i emocjami. Nie ma tam pytań o to co czuliście, co mówiło Wam ciało itd. Uznałam to za innym substancjalny poziom analizy proponowanych obszarów. Pozostawiam indywidualnej pracy to jak ujmiecie i czy ujmiecie obserwacje emocji i ciała w swoich odpowiedziach w Insight Frizbi. Absolutnie każdy z ujętych w tym narzędziu obszarów może na sobie mieć nakładkę z dodatkowych pytań z obszaru emocji i doświadczeń ciała. Jeśli tego potrzebujecie nie wahajcie się dodać. 

A na koniec…

Mam nadzieję, że udało się Wam dotrwać do tego momentu. Zabawa trwa, a ja mam dla Was na koniec jeszcze jedno zadanie.

Kiedy namiotacie się już Insight Frizbi i skonstruujecie swoje podsumowania roku, odwróćcie Frizbi na drugą stronę i i rzućcie je jeszcze raz.

Życzę udanej zabawy i oczywiście Dobrego Roku! 

Wykorzystanie narzędzia

Insight Frizbi to projekt badawczo-artystyczny. Kanwa nie jest narzędziem do wykorzystywania komercyjnego. Obecna forma to prototyp ćwiczenia, przeznaczonego przede wszystkim do indywidualnego korzystania. Projekt jest otwarty na sugestie zmian i usprawnień. Zachęcam do dzielenie sią informacją zwrotną, pomysłami i pytaniami. Zainteresowanych zapraszam do korespondencji na agata@morfika.pl Prześlę narzędzie w formacie pdf. do testowania.










 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ta witryna jest zarejestrowana pod adresem wpml.org jako witryna rozwojowa. Przełącz się na klucz witryny produkcyjnej na remove this banner.